Home › Category Archives › Uncategorized

warstwa

Gdyby ciepło uciekało nam najbardziej przez głowę, to nosilibyśmy tyle warstw, co na innych częściach ciała. Ale oczywiście głowa jest mocno ukrwiona, więc możemy tracić ciepło, kiedy nie nosimy czapki. Natomiast jeśli ktoś będzie miał rozpiętą kurtkę albo jedną skarpetkę w bucie, to ciepło będzie uciekało właśnie tamtędy. Organy, które przede wszystkim musimy ogrzewać, to wątroba, serce, płuca i nerki. Jeśli te miejsca dobrze opatulimy, to ciepła krew będzie “latała” po organizmie i nie będzie kłopotu. Taka osoba niszczy sobie organizm, bo jak będzie miała 50 lat, to będą ją kostki bolały, bo będą przemrożone. W młodym wieku nie czuje się zimna. Jak ja miałem 17 lat, to spałem na ziemi bez karimaty, ale teraz wstaję i umieram. Ktoś teraz jest cwaniakiem i chodzi w krótkich skarpetkach, bo to może ładnie wygląda. Pytanie, dla kogo… i jakie to będzie miało konsekwencje. Poza tym ciepło też ucieknie, w naturalny sposób. Trzeba się smarować tłustym kremem bez wody, nawilżający zaś ją ma. I miałem kłopot, kiedy szukałem w drogerii takiego kremu. Dobrze, że mam mądrą i ogarniętą żonę, która powiedziała, żebyśmy poszukali na stoisku dla dzieci. I tam go znalazłem, bo nikt nie sprzeda dziecku, które jeszcze jeździ w wózku, kremu z wodą. Krem tłusty niestety brudzi wszystko, ale coś za coś. asi rodzice i dziadkowie żyli w takich temperaturach i nikt nie robił afery. Tyle że świat poszedł do przodu, staliśmy się wygodniccy. Chcemy, żeby było cieplej, szybciej, łatwiej. Nawet samochody są nieprzystosowane. Ostatnio miałem taki przypadek w lesie, że nowoczesny samochód padł z zimna. I nie było możliwości – tak jak w starych samochodach – żeby wziąć kable i go odpalić. Producent nie przewiduje, że ten samochód będzie używany w takich temperaturach.

zimno

W Polsce kiedyś były takie temperatury, a teraz media robią z tego wielkie halo. Kiedyś bywało -25 przez kilkanaście dni z rzędu i nie było wielkiego problemu. Ogromną rolę w przetrwaniu gra psychika i czas, aklimatyzacja. Na początku zimy było 5 stopni na plusie. Wszyscy mówili, że ojej, jak zimno! Ale przez zimę ciało przystosowuje się do zimna i jak w marcu mamy 5 stopni, to wszyscy mówią, że jest superciepło. Nasz organizm przystosowuje się sam. A co do psychiki, to musimy sobie zdać sprawę, że mróz nie jest niczym strasznym, bo ludzie żyją w takich warunkach.Trzeba tylko pamiętać o drobnych szczegółach. Oczywiście, ale przede wszystkim o jednym – o tym, że nie możemy się spocić. Pot jest elementem, który nas zabija. Świetnym przykładem jest bawełniana podkoszulka, która nazywana jest przez wspinaczy “szmatą śmierci”. Były przypadki śmierci poprzez wychłodzenie – właśnie dzięki takim koszulkom. Bawełna jest cienka, fajna, nawet ciepła, gdy jest sucho. Natomiast gdy spocimy się chociaż troszeczkę, to nawet tego nie poczujemy, ale wilgoć zostanie w tej koszulce i ona na nas nie wyschnie. Dlatego bawełna świetnie się sprawdza na pustyni, bo chłodzi nasze ciało. Ale w warunkach zimowych to jest właśnie “szmata śmierci”.Najlepiej kupić sobie odzież termiczną, termoaktywną czy termoregulacyjną – to wszystko są materiały, które nie zatrzymują wilgoci. Ale termoaktywna odzież nie wyklucza ubierania się “na cebulkę” – takie ubranie zrobi warstwę, która więzi warstwy powietrza. Tylko zalecam nie ubierać się na cebulkę w materiały, które łapią wilgoć i ją trzymają. No chyba, że mowa o starszej osobie, która idąc na powolny spacer, nie będzie się na pewno męczyć i pocić. Wtedy oczywiście może się ubrać we wszystko, co ma w domu.Byłem ubrany na cebulkę, ale w ubraniach specjalistycznych, termicznych. Ten cebulkowy system nie do końca się sprawdził, bo żeby dostać się do warstwy pod spodem, celem np. spełnienia potrzeby fizjologicznej, czyli żeby znaleźć rozporek i dostać się do gołego ciała, musiałem przebić się przez 5 warstw. Nie pamiętałem, czy koszulkę włożyłem do kalesonów, czy kalesony na koszulkę.

profil

Warstwa 5 cm wełny ułożona w dwóch pomieszczeniach – po niej już tylko folia i płyty.
Poszło łatwiej niż myślałem. Ciąłem wełnę na szerokość 3 “pól” po czym zdejmowałem dwa środkowe profile po środku i utykałem wełnę pomiędzy zew. profile.

Tynkarza ze mnie nie da. Dobrze, że to łazienka i płytki przykryją ale jakbym miał głaskać jeszcze aby było równo to by mnie jasna …. wzięła.
Zdjęć nie ma co wstawiać.Burza. Prądu brak. Folia leży w strzępach. Pomidorów nie będzie. Więcej strat nie zarejestrowałem ale ciemno jest 8 na budowę nie wchodziłem. A jeszcze okna w mieszkaniu przeciekły. Wicher taki, że trzymałem aby do środka nie wpadły.
Ogólnie płyty biją na łeb tynkowanie samemu. Jakbym miał kasę i to zlecił to spoko

Jeszcze jedna i mogę robić stelaż pod KG.
No i mogę śmiało powiedzieć że płyty nawet przy własnej robocie wychodzą taniej.
A mam jeszcze łazienkę na dole ale tam to chyba jakąś gładzią zaciągnę z włóknami albo czym – muszę poczytać co się nada.

Dzisiaj robiłem najgorsze. Stelaż nad schodami i pod zabudowę rur od wentylacji.
Drabinę dzisiaj zaliczyłem kilkadziesiąt razy i tęsknię za schodami. No i jak już poskładałem stelaż i dociąłem płyty to zjarzylem, że jeszcze potrzebne wkręty do mocowania płyt. No i resztę soboty przeznaczyłem na odpoczynek przy grillu. Bez piwka bo nie mogę

pomiar

Nasz caly dom opierdolilem w srodku plytami (sciany i sufity). Mieszkamy 3 lata, nie chorujemy, wilgoci nie ma, zyje sie dobrze.

Jak slysze z sciana ma oddychac to natychmiast wlacza mi sie empatia i mam ochote tej scianie wolnosc zwracac… bo skoro oddycha, znaczy ze zywa, a skoro zywa to co tak biedna ma stac…
Otoz nie, sciana ma stac a nie oddychac. Oddychac ma w domu wentylacja.

Dobra. wracam do żywych. Zdiagnozowali mnie do końca i będę żył.
Choć mam uważać na siebie.

Dzisiaj byłem u konkurencji kolesia który mnie “olał”.
W przyszłym tygodniu maja przyjechać na pomiary.
Przy okazji trochę zjechali z ceną. Fajnie. tak sami od siebie. Jednak warto być osobiście a nie na maila.

wszystko najlepiej robić samemu Ewentualnie można liczyć na cud, że trafiło się na porządnego fachowca i będzie słowny oraz dokładny
Współczuję roboty pod dachem i to jeszcze z wełną, teraz pogoda wybitnie nie sprzyja.

 

co miał robić pomiary zwyczajnie mnie olał. Czy wszystko najlepiej robić samemu? Nawet nie zadzwonił więc skreślony jest.
A dzisiaj kolejna rolka wełny została ułożona w dachu. Maska daje się we znaki przy takich duchotach ale chyba ze mną lepiej bo zima nie wytrzymywałem w masce.

U mnie też dwie pary ale z racji kosztów na razie odpuszczam sobie drzwi do kotłowni. Tam będę szukał jakiś tańszych oby były.
Chodzi o to aby zamknąć budynek na zimę i ciepło nie uciekało bo kotłownia to pewnie dopiero przyszły rok – aż się kasa nazbiera.
No i będę wiedział lepiej ile traci ciepełka ten mój dom. Ostatniej zimy musiałem od czasu do czasu iść po prostu napalić w kozie aby temp za wiele nie zeszła poniżej zera – ziemniaki nie zmarzły w środku – ale tymczasowa brama i drzwi to wielkie sito no i dach cały czas ocieplam – powoli i oszczędnie z siłami i pyłami.

drzwi raczej do ekonomicznych nie nalezą więc mam nadzieje, że będzie dobrze.

Dzisiaj pierwszy dzień w pracy – masakra.
Po trochu zacznę uczęszczać też na budowę choc plan na ten rok to głownie zbieranie kasy to muszę ocieplenie dahu ukończyć.
Więc chyba będzie dobrze.

niestety ja polecić nie mogę mam jakieś ekonomiczne bo do pomieszczenia gospodarczego nie pamiętam modelu ale wybrzuszyły się są od słonecznej strony a okleina strasznie cienka mam jedną rysę oczywiście nie wiadomo kiedy powstała…Nie mam pojęcia jakie okleiny są u innych producentów ale to  czyszczenie kanalizacji warszawa wybrzuszenie powoduje że ich nie polecam.Ale to model ekonomiczny od słonecznej strony.Do tego nagrzewają się …

Zresztą to jedyne stalówki z jakimi miałam do czynienia bo wejściowe miałam kiedyś i teraz mam drewniane.

to podobnie jak ja – też mam plan w tym tygodniu zamówić drzwi zewnętrzne, u mnie potrzebne 2 pary
Zdecydowałam się na drewniane z szybami, oba skrzydła otwierać się będą na zewnątrz.

Oglądałam kiedyś KMT rozważając za i przeciw różnych typów drzwi, nie ma się tu do czego przyczepić

Klej plyty i nie sluchaj oslow. Polecam goraco kleic na pianke do klejenia styropiany. Rewelacja.

przerwa

Mało kto robi tak szczelną paroizolację. Oprócz tej taśmy dobry jest też klej z isovera vario ds – ja nim uszczelniam wszystko co mogę w suficie. Tak samo własnie na niego można tą folię pod UD-ki przyklejać – tak właśnie robi gktid.  Jako pierwsze montowałem haki narożne skosu a potem na krokwiach przy ścianach w odstępach co 34 cm (można było rzadziej ale z uwagi na materiał z allegro wolałem dać gęściej). następnie sznurek z kredą i pstryk – mamy odległości wieszaków na krokwiach środkowych. dalej idzie w ruch kątownik i ołówek – rysuję linie pod kątem prostym> przykładam wieszak i dosuwam do sznurka tak aby jednak się nie stykało i kręce wieszak do krokwi. Sprawdziłem, te rury niebieskie kan therm blue kosztują ok 2.25-2.5zł/mb a marketówka ok połowę tego. Pytanie czy ta rurka ‘fajniej’ się kładzie niż zwykła peksa? Jesli tak to spokojnie dopłacę do swojej instalacji ok 1500zł za rurki na całą podłogówkę (szybko licząc ok 1400mb). Tynki gipsowe potem smarują farbami co to nie przepuszczają powietrza a prędzej gruntują. Dla mnie żaden argument. Poza tym karton nie jest barierą a w środku gips. Ja okładam choć aktualnie mam zdrowotna przerwę.

Kondycja musi poczekać. Leżę – czarostwo wróciło do mnie.
Dostaje jakiś antybiotyk ale jeszcze poza rozłożeniem mnie nic innego nie zdziałał.
Czytałem po Internetach, że. Ten typ tak ma. Ale do tego to jeszcze zapalenie ucha od zatok- boli od czwartku i nic nie pomaga.
Wypróbowałem wszystko i poza uciskiem nic nie działa.

A brałeś może duże dawki witaminy c no askorbinian (czy tam jakoś kwas l-askorbinowy). Mozna to kupić w paczkach po 1kg i brać po płaskiej małej łyżeczce co godzine. Dopóki nie poczujesz, ze jeździ Ci w,brzuchu tzn przeczyszcza Cie, mozesz brać cały czas, no a potem mniej/ rzadziej.

płyty

W tym miejscu nie było nikogo od czasu postawienia ścianek działowych.
Schody. Ostatni skos do obłożenia wełną.
Rusztowanie z belek (warszawskie nie weszło)
Z racji dostępności planuję zrobić to na gotowo bez malowania.

Po ułożeniu ostatniego kawałka wełny temperatura na górze zaczęła rosnąć.
Na dole jest koza która do tej pory nagrzewała tylko salon reszta uciekała przez dach.
Po ułożeniu wełny w ciągu godziny temp. na górze podniosła się o 5 stopni.
Wcześniej całodzienne sobotnie palenia podnosiło max o 2.

Taki sprzet domowy szybko wyzionie ducha na takiej robocie. Bezpiecznie jest kupic w mojej opinii sprzet do czyszczenia kominka za ok 100zł. Wtedy ten domowy sprzet raczej sie nie zniszczy.  Czy masz może jakieś zestawienie cen komponentów na wentylację? Głównie chodzi mi o elementy typu nawiewy, rury, trójniki, rozdzielacze. Jak byś był w stanie podać orientacyjny koszt materiałów na całość bez rekuperatora to też byłbym wdzięczny. Chciałbym po prostu mieć pojęcie ile w takim systemie może mniej wiecej kosztować zrobienie WM

mi brakuje ale swoją funkcje spełniać będzie tak samo i później zginie pod płytami i widać nie będzie.
Taśma butylowa jest ok. Pierwszy raz z nia działam. No i do płyt chyba lepiej trzyma niż do tynków.
Temp w granicach 2-4*C bo na palenie w kozie szkoda czasu ale butyl łapie dobrze.

Fajny etap prac. Mam nadzieje, ze w tym roku tez mnie taki czeka.

Wiesz ze sprzętem jest tak jak o niego dbasz.

Pod UD dawałem piankę samoprzylepna tak aby wygłuszyć jak i docisnąć folię. UD mocowane kołkami szybkiego montażu 8 x 80 bo jakies 1,5 – 2 cm pierwsze to płyta KG i klej lub pustka. Wszystko trzyma   montaż wentylacji. O ile nigdy nie lubiłem szybkiego montażu to w tym przypadku się sprawdza.

A potem trzeba będzie to zdjąć ułożyć wełnę i na nowo założyc profile ale już na gotowo.

Gdybym jechał na maxa i nie zwracał uwagi na to czy jest przytkany czy nie to pewnie już by padł. Na szczeście jestem wyczulony na wszelkie zmiany w pracy silników wszelkiego typu.

Wszystko starałem układać szczelnie, co trudniejsze elementy robiłem z mniejszych kawałków.
Rozcinałem rolkę wełny na pół i z połówek docinałem skosy w wełnie. Tak po prostu poręczniej i dokładniej.

pakiet

ostatnio zacząłem się zastanawiać nad sensem montowania rolet zewnętrznych. Chyba nie istnieje taki sposób montażu i takie skrzynki aby nie było mostków termicznych ? Teoretycznie rolety podtynkowe do tego cofnięte nadproże i min 5cm XPS między nadprożem a skrzynką powinno dać radę, ale nie wiem . głównie chodzi o zlikwidowanie mostków pakiet-rama i rama-mur, przy okazji o przesunięcie izoterm montując pakiet w warstwie izolacji. Przy okazji są ucinane w dużym stopniu koszta. Powiem szczerze, że nie pomyślałem o ewentualnej wymianie takiego pakietu. Tyle ile żyje to nie miałem okazji oglądać wymiany szyb w oknach domu jednorodzinnego (widocznie ostrożna okolica ). Ale podjąłeś istotne zagadnienie, bo jednak nie można wykluczyć uszkodzenia szyby. Myślę jednak że przy montażu takiego pakietu na pewno wpadłbym na jakiś pomysł jak to ewentualnie później wymienić    Np jeżeli straty związane z roletami będą równe zyskom z zamkniętych rolet w nocy to w ogóle bym się nie przejmował, ale chyba nie jest tak różowo.

Na to pozwolenie czekam i czekam. Zlozylem wniosek pod koniec marca ale PnB powinienem miec lada dzien.
Jezeli chodzi o kominy to ja juz w przedbiegach, na etapie zalozen zdecydowalem ze ich nie bedzie.
W najgorszym wypadku wstawie jakis lekki komin systemowy jak ceny paliw wzrosna o 500% i bede musial krasc drewno z lasu
Plyta taki lekki komin przyjmie na klate.
Co do systemu grzewczego to albo gaz albo tania PC (przyznam ze kusza mnie chinskie wynalazki)/ewentualnie polska PC ecopol. Przepust w plycie na ewentualne DZ zrobie. Bedzie wodna podlogowka wiec bedzie tylko czekac na wybor zrodla ciepla.
Ostatnio wpadlem na pomysl aby kolektor poziomy zrobic pod oczyszczalnia drenazowa i jej “mackami” ale nie wiem czy tak mozna czy czasami DZ nie wychlodzi mi za bardzo oczyszczalni i czy procesy ktore w niej zachodza beda prawidlowe. Nikt mi nie potrafi na to odpowiedziec.

cisza

Znam jedne małżeństwo obydwoje mają koło 60 lat, sami zbudowali sobie dom – dosłownie. Mają tam już dobre pare lat PC woda – glikol oraz rekuperacje. Jak z nimi rozmawiałem to mówili że gdyby jeszcze raz kupowali okna to kupili by fizy, to ze względu na wentylację mechaniczną w ogóle nie otwierają okien, oprócz tarasowych. Ja jestem tego samego zdania i okna otwieram aby je umyć albo wywietrzyć – to mi załatwia wentylacja więc pozostaje tylko mycie, w domu parterowym mogę to zrobić na stojąco

Na razie cisza bo na dniach bedzie skladany wniosek o PnB. Tylko ciagle sie zastanawiam czy nie zrobic pozwolenia dwuetapowego tzn I etap dom, II etap garaz. Bo moze mi sie cos odwidzi i zrobie garaz z jakims poddaszem czy czescia uslugowa. A jak teraz kupie projekt garazu to bede musial go poten zmieniac i cudowac… Sam nie wiem.
Rownolegle do papierologii robie tez ogrodzenie, jak beda efekty to wrzuce pare fot.
Jezeli chodzi o pakiety w xpsie to na 100% zrobie takie w garazu – kilka nieduzych sztuk. Jak sie sprawdza to moze kiedys je wykorzystam np w nastepnym domu – o ile bedzie okazja
Jeżeli chodzi o same pakiety bez ram, to też się tym zainteresowałem, z tego co wiem to na razie j-j ma coś takiego. Ale powiem szczerze że nie wyobrażam wuko Warszawa sobie okna 2,5×2,35m osadzonego w jakimś xpsie, przyjdzie ksawery i okno mi wyląduje na środku salonu
Ale mam pewien plan, jak będę budował garaż to na pewno znajdzie się tam kilka okien, i tam mam zamiar poeksperymentować właśnie z samymi pakietami bez ościeżnicy.
Wracając do rekuperacji i GWC, to mam kilka pomysłów ale opisze je później bo teraz muszę jechać do pracy

transport

Zawsze można zawnioskować o wprowadzenie do ustawy przepisu ograniczającego możliwość pobierania opłat jedynie do miast, w których funkcjonuje komunikacja publiczna. Wyobraźmy sobie taka sytuację, rodzina z dwójką dzieci chce się wybrać do kina. Za bilety autobusowe w obie strony zapłaci ok. 20 zł, jeśli oczywiście pojadą tylko jednym autobusem. Za postój podobnie, plus paliwo. Zgadnij czym przyjadą. W ten oto sposób zanieczyszczenie będzie takie samo, za to ludzie ubożsi.
Myślę że takie coś ma szanse powodzenia. Warszawa to nie jedyne miasto w Polsce. Nie każde ma tak dobrą komunikację. Gdyby poza centrum powstały parkingi, na których można zostawić samochód, to miałoby sens. Jeśli tego nie będzie, to bardzo utrudni się ludziom życie, a załatwienie sprawy w urzędzie zamiast jednego dnia będzie trwać dwa, trzy. to powiedz to HGW albo Adamowiczowi, żeby jeździli komunikacją miejską do ratusza. Oni mają mieszkańców w dupie. To władzom miasta ma być dobrze – czyli mniej samochodów na ulicach, a nie mieszkańcom.

Po pierwsze. W wielu miastach w Polsce dzieci mają bezpłatną komunikację miejską (np. Warszawa, Kraków). Może przy okazji podwyższenia opłaty za parkowanie taki zwyczaj wprowadzić w innych miastach?

Po drugie. Bilety okresowe są śmiesznie tanie, w porównaniu do jednorazowych. Przykładowo, w Warszawie 250 PLN kosztuje normalny bilet kwartalny, na wszystkie linie i środki komunikacji. Wychodzi 83 PLN miesięcznie. To są grosze.

Po trzecie. Nie wiem kiedy chcesz jechać do kina, ale w weekendy i w dni robocze po 18, parkowanie jest bezpłatne.

Pewnie Warszawa będzie jedynym miastem, które wprowadzi maksymalne wysokości opłat. O tym mają decydować samorządy. W innym miastach nikt nie wprowadzi maksymalnie wysokich opłat bo mieszkańcy by go pogonili w kolejnych wyborach.

W przypadku Warszawy niepodniesienie opłat byłoby dla polityków samorządowych samobójstwem:
* Dużą część ruchu w Warszawie generują dojeżdżający spoza miasta, a Ci w wyborach samorządowych w mieście głosu nie mają.
* Mieszkańcy centralnych dzielnic posiadający samochód mają abonament i nie płacą za parkowanie.
* Tylko I linia metra, przewozi ponad pół miliona pasażerów dziennie, to jest potężny elektorat. Każdy kto korzysta z komunikacji publicznej poprze pomysł zmniejszający korki i zanieczyszczenie powietrza.

Dzięki opłatom parkingowym prezydenci mają kolejne miliony na wypłacanie sobie wysokich pensji i nagród dla przydupasów. Powinien byc wprowadzony przepis, ze pieniądze ze stref parkowania mogą zostać przeznaczone wyłącznie na budowę nowych miejsc parkingowych.

opłata

Podnoszenie opłat za parkowanie niekoniecznie odstraszy kierowców i niekoniecznie przyniesie wpływy do budżetu (centralnego czy miejskiego).Skoro 30% kierowców szuka, miejsc do zaparkowania i korkuje centrum, to może im te miejsca zapewnić ? Nie muszą być bezpłatne, mogą na siebie zarabiać. Wolę zaparkować w parkingowcu, gdzie mam pewne miejsce i się przejść 5 minut, niż krążyć 30 minut i na żyletki się wciskać, bo ktoś wcześniej jednym autem zajął 2 lub 3 miejsca.  Dość centralizacji. Z jakiego powodu to ministerstwo czy parlament mają ustalać opłaty za parkowanie? To samorząd (czyt. miasta, poza nimi problemów parkingowych nie ma) mają ustalać ceny. To samorząd wie gdzie trzeba wymusić rotację wyższymi opłatami parkingowymi, gdzie trzeba ograniczać liczbę przyjeżdżających samochodów, a gdzie opłaty mogą być niższe.

9 PLN za godzinę?
Pomysł, który urodził się w głowie osoby mającej służbowe auto.
Względnie takiej, która samochodu nigdy nie miała i mieć nie potrzebuje.

Skończy się odwożenie dzieci do szkoły czy przedszkola, nikt w tygodniu nie pojedzie do centrum na zakupy lub do kina (przed 18.00).
Jestem za czystym powietrzem w mieście, za porządkiem na ulicach, ale parkingi nie powinny być dostępne tylko milionerów i członków pewnej partii w samochodach służbowych.
Te pomysły powinny być przedyskutowane przez zwykłych ludzi, nie można tego zostawić w rękach matołków w jakimkolwiek ministerstwie.

Tylko zwiększysz korki. Sorki,  Przeglądy systemu kanalizacji za pomocą kamer inspekcyjnych  działa to zupełnie inaczej, niż myślisz. Ok. 50 lat temu udowodniono, że poszerzanie ulic przez dodawanie kolejnych pasów ruchu powoduje, że korki na chwilkę znikają, ale potem szybko pojawiają się na tej ulicy oraz na innych, gdzie do tej pory korków nie było.

Podobnie będzie w przypadku zwiększenia liczby miejsc do parkowania. Powoduje to, że więcej ludzi decyduje się na przyjazd na zakupy samochodem, w efekcie czego korki rosną – korki są powodowane przez nadmiar samochodów.

Zobacz, co dzieje się w Nowym Jorku. Poprawia się warunki poruszania się pieszo – w takich miejscach wzrastają obroty lokalnych sklepów. W tych miejscach skraca się maksymalny czas, na który można zaparkować auto, co powoduje, że łatwiej znaleźć jest miejsce do parkowania. Zmniejsza się liczbę pasów ruchu dla samochodów, dodaje się drogi dla rowerów. Zmniejszają się też korki.
Jeśli ktoś ma samochody na firmę, to wzrost opłat parkingowych będzie mu powiewał, bo wliczy w koszty.
A wliczenie w koszty może zmniejszyć płacony podatek, bo zmniejsza podstawę opodatkowania.